Dlaczego kiedy widzisz s?o?ca blask
podnosisz d?o?, os?aniasz twarz
i czemu gdy do Ciebie kto? co? mówi
udajesz ?e nie s?yszysz
boisz si?
by nikt Ci? nie zrani?
wolisz nie
nie bój si?, nie bój si?
z?ap za r?k? mocno mnie
nie bój si?, nie bój si?
zacznij ?y?, zacznij
nie bój si?, nie bój si?
b?dzie dobrze ja to wiem
nie bój si?, nie bój si?
nie trudno by?o ludziom rani? Ciebie
gdy ka?dy widzia? serce Twe
dlatego nie dopuszczasz ich siebie
nie mo?esz ?y? tak d?u?ej, nie !
Wszechobecny szmer
wodospadów rytm usypia mnie
nie istnieje l?k
niepoj?ta cisza starych drzew
jak anio?y wznosz? wzrok ku górze
?wiat doko?a wabi mnie
podró?uj? z?otym brzegiem
nie ma kary w moim niebie
oczy rozpieszczone s?o?cem
jestem wolna
dobra i pokorna i wi?cej wiem
planetarny zgie?k
bezgraniczna preria wzywa mnie
wiatr zapala dzie?
wierny ogie? wznieca uczu? ?ar
lepsza ziemia rodzi si? z popio?u
wstaje nowy ?ycia sens
jeste? tam, ja jestem tu
budzisz mnie z odch?ani snu
tylko Ty co? o mnie wiesz
w g?szczu traw znalaz?e? mnie
jeste? tam ja jestem tu
czekam na d?wi?k Twoich s?ów
w ?miech zamieniasz moje ?zy
czekam wci?? wi?c przyjd?