Wszechobecny szmer
wodospadów rytm usypia mnie
nie istnieje l?k
niepoj?ta cisza starych drzew
jak anio?y wznosz? wzrok ku górze
?wiat doko?a wabi mnie
podró?uj? z?otym brzegiem
nie ma kary w moim niebie
oczy rozpieszczone s?o?cem
jestem wolna
dobra i pokorna i wi?cej wiem
planetarny zgie?k
bezgraniczna preria wzywa mnie
wiatr zapala dzie?
wierny ogie? wznieca uczu? ?ar
lepsza ziemia rodzi si? z popio?u
wstaje nowy ?ycia sens
jeste? tam, ja jestem tu
budzisz mnie z odch?ani snu
tylko Ty co? o mnie wiesz
w g?szczu traw znalaz?e? mnie
jeste? tam ja jestem tu
czekam na d?wi?k Twoich s?ów
w ?miech zamieniasz moje ?zy
czekam wci?? wi?c przyjd?
Malutkie s?owo
a znaczenie wielkie ma
mówione szczerzej
niesie w sobie wielki ?ar
cho? ka?dy s?ysza? je
nie wszyscy wierz? w jego sens
Ty wiesz co w sobie ma
wi?c komu? je daj
to si?a która w nas co? otwiera
pozwala cieszy? si?
ta si?a która w nas jest prawdziwa
mi?o?ci? jest
nie pyta Ci?
czy chcesz czy nie
odpowied? zna
ogarnie my?li Twe
i pozostanie tam
by?a zanim
wszech?wiat trwa?
i nim poj?li ludzie ?e
sama wybiera gdzie mieszka? chce
Panie i panowie
Panowie i panie
Czy kto? z was zna odpowied?
Na moje pytanie?
Mianowicie chc? zapyta? sk?d si? bior? tacy dranie,
Którzy wszystkim dooko?a narzucaj? swoje zdanie.
Którzy zawsze maj? racj?,
Którzy zawsze maj? racj?,
Którzy zawsze maj? racj? i pogl?dy najs?uszniejsze,
Którzy wiedz? co w niej wa?ne, a co du?o wa?niejsze,
Którzy chc? mi znajdowa? przyjació?, jak i wrogów,
Sk?d si? bior? tacy ludzie o ambicjach bogów
Sk?d, sk?d, sk?d
Ja pytam
Sk?d, sk?d, sk?d
Digi digi digi digi digi dom digi dom...
Nienawid?my tylko tych, którzy nas nienawidz?,
Kochajmy tych, którzy nas kochaj?.
Wódk? dajmy tym, którzy lubi? j? pija?,
Zio?o dajmy tym, którzy ch?tnie je pal?.
Dla ka?dego co? mi?ego i ka?demu jego raj
?yj jak chcesz i daj ?y? innym, a jak nie to s?d
Digi digi digi digi digi dom digi dom...