Wszechobecny szmer

wodospadów rytm usypia mnie
nie istnieje l?k
niepoj?ta cisza starych drzew
jak anio?y wznosz? wzrok ku górze
?wiat doko?a wabi mnie

podró?uj? z?otym brzegiem
nie ma kary w moim niebie
oczy rozpieszczone s?o?cem
jestem wolna
dobra i pokorna i wi?cej wiem

planetarny zgie?k
bezgraniczna preria wzywa mnie
wiatr zapala dzie?
wierny ogie? wznieca uczu? ?ar
lepsza ziemia rodzi si? z popio?u
wstaje nowy ?ycia sens

jeste? tam, ja jestem tu
budzisz mnie z odch?ani snu
tylko Ty co? o mnie wiesz
w g?szczu traw znalaz?e? mnie

jeste? tam ja jestem tu
czekam na d?wi?k Twoich s?ów
w ?miech zamieniasz moje ?zy
czekam wci?? wi?c przyjd?


Nie mów mi ?e wszystko jest OK

i nie wci?gaj mnie w t? g?upi? gr?
Twoje s?owa ju? nie rani? mnie
z ?yciorysu wykre?li?am Ci?

dwie strony w Tobie kryj? si?
jedna chce dobrze, druga ?le
panika ogarn??a Ci? ?e kto? rozpozna obydwie

na dno ju? coraz bli?ej masz
tam ujrzysz sw? prawdziw? twarz
w?asne odbicie zdradzi Ci? opami?taj si? !
w jednej chwili obiecujesz ?e
to ju? wi?cej nie powtórzy si?

po minucie znowu s?ysz? jak
opowiadzasz o mnie milion k?amstw