Wszechobecny szmer
wodospadów rytm usypia mnie
nie istnieje l?k
niepoj?ta cisza starych drzew
jak anio?y wznosz? wzrok ku górze
?wiat doko?a wabi mnie
podró?uj? z?otym brzegiem
nie ma kary w moim niebie
oczy rozpieszczone s?o?cem
jestem wolna
dobra i pokorna i wi?cej wiem
planetarny zgie?k
bezgraniczna preria wzywa mnie
wiatr zapala dzie?
wierny ogie? wznieca uczu? ?ar
lepsza ziemia rodzi si? z popio?u
wstaje nowy ?ycia sens
jeste? tam, ja jestem tu
budzisz mnie z odch?ani snu
tylko Ty co? o mnie wiesz
w g?szczu traw znalaz?e? mnie
jeste? tam ja jestem tu
czekam na d?wi?k Twoich s?ów
w ?miech zamieniasz moje ?zy
czekam wci?? wi?c przyjd?
W moim sercu gdzie? na dnie
go?ci smutek i nadzieja
musz? przesta? ?udzi? si?
przyj?? prawd? jaka jest
tak napisa?e? ju? na stronach swego ?ycia
nic tam nie zmieni? bo
pope?ni? b??d
wiem, ?e nie spe?ni? si? marzenia
nie b?dzie trwa? d?u?ej ten film
chocia? scenariusz wci?? si? zmienia
to czuj? ?e nei zagram wi?cej w nim
pozwoli?e? mieszka? mi tam,
gdzie s? kolory nieba
jednocze?nie daj?c co? cenniejszego
ni? ten ?wiat
ju? zapisa?am si? na stronie Twego ?ycia
wi?cej nie zrobi?, bo
pope?ni? b??d
Panie i panowie
Panowie i panie
Czy kto? z was zna odpowied?
Na moje pytanie?
Mianowicie chc? zapyta? sk?d si? bior? tacy dranie,
Którzy wszystkim dooko?a narzucaj? swoje zdanie.
Którzy zawsze maj? racj?,
Którzy zawsze maj? racj?,
Którzy zawsze maj? racj? i pogl?dy najs?uszniejsze,
Którzy wiedz? co w niej wa?ne, a co du?o wa?niejsze,
Którzy chc? mi znajdowa? przyjació?, jak i wrogów,
Sk?d si? bior? tacy ludzie o ambicjach bogów
Sk?d, sk?d, sk?d
Ja pytam
Sk?d, sk?d, sk?d
Digi digi digi digi digi dom digi dom...
Nienawid?my tylko tych, którzy nas nienawidz?,
Kochajmy tych, którzy nas kochaj?.
Wódk? dajmy tym, którzy lubi? j? pija?,
Zio?o dajmy tym, którzy ch?tnie je pal?.
Dla ka?dego co? mi?ego i ka?demu jego raj
?yj jak chcesz i daj ?y? innym, a jak nie to s?d
Digi digi digi digi digi dom digi dom...