Wszechobecny szmer

wodospadów rytm usypia mnie
nie istnieje l?k
niepoj?ta cisza starych drzew
jak anio?y wznosz? wzrok ku górze
?wiat doko?a wabi mnie

podró?uj? z?otym brzegiem
nie ma kary w moim niebie
oczy rozpieszczone s?o?cem
jestem wolna
dobra i pokorna i wi?cej wiem

planetarny zgie?k
bezgraniczna preria wzywa mnie
wiatr zapala dzie?
wierny ogie? wznieca uczu? ?ar
lepsza ziemia rodzi si? z popio?u
wstaje nowy ?ycia sens

jeste? tam, ja jestem tu
budzisz mnie z odch?ani snu
tylko Ty co? o mnie wiesz
w g?szczu traw znalaz?e? mnie

jeste? tam ja jestem tu
czekam na d?wi?k Twoich s?ów
w ?miech zamieniasz moje ?zy
czekam wci?? wi?c przyjd?


W moim sercu gdzie? na dnie

go?ci smutek i nadzieja
musz? przesta? ?udzi? si?
przyj?? prawd? jaka jest

tak napisa?e? ju? na stronach swego ?ycia
nic tam nie zmieni? bo
pope?ni? b??d

wiem, ?e nie spe?ni? si? marzenia
nie b?dzie trwa? d?u?ej ten film
chocia? scenariusz wci?? si? zmienia
to czuj? ?e nei zagram wi?cej w nim

pozwoli?e? mieszka? mi tam,
gdzie s? kolory nieba
jednocze?nie daj?c co? cenniejszego
ni? ten ?wiat

ju? zapisa?am si? na stronie Twego ?ycia
wi?cej nie zrobi?, bo
pope?ni? b??d