Sk?ama?am, sk?ama?am 
Z palca wyssa?am
Sk?ama?am, ot tak, ca?kiem niewinnie
By? chwil? by? mój, by? tylko by? przy mnie

Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy si?
Co prawd?, co prawd?, a co k?amstwem jest

I nim cokolwiek teraz Ci powiem
Najpewniej znowu zmy?li?am to sobie

Bezczelnie znów kr?c?
Skruszona nie jestem, he heh

O nie, w ogóle nie czuj? si? winna, och
Nie by?abym sob? gdy by?abym inna
Nie by?abym sob?...
Nie by?a bym?

Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy si?
Co prawd?, co prawd?, a co k?amstwem jest
Ju? sama w swych k?amstwach gubi? si?

Nie licz? si? z nikim
Niczego nie wstydz?, och, oach

(Sk?ama?am, skama?am)

K?amstw, k?amstw, k?amstw
K?amstw, kto k?amstw raz nauczony jest
Ten k?amstwem, k?amstwem ma ska?on? krew
Na k?amstwie swoje ?ycie budowa? chce, och, och
Swoje ?ycie budowa? chce

Sk?ama?am...



Wielcy ludzie, wielki ?wiat

Reflektorów ci?g?y blask
Tego pragniesz, na to liczysz...
Du?a scena, dziki t?um
Wokó? ciebie zawsze szum
Miejsce tam dla siebie widzisz...

Tak wygl?da? sen
Który ?ni? mi si?
By w kolejn? noc
?ni? go inny kto?
Marionetk? snu
Nie zostan? tu
Og?aszam bunt!

B?d? robi? to co chce!
O tym mówi? o czym wiem!
D?u?ej nie chc? nic ukrywa?
To nie ?atwe dzi? ju? wiem!
Ale widz? w?asny cel!
Teraz nic mnie nie zatrzyma!

Kto? mi ?yczy? kiedy? tak
Bym dotkn??a szybko dna
On najlepiej pragn?? dla mnie
Wreszcie znam sens jego s?ów
Kiedy dno ujrza?am ju?
Tam znalaz?am w?asn? prawd?

A nie tylko sen
Który ?ni? mi si?
By w kolejn? noc
?ni? go inny kto?
Marionetk? snu
Nie zostan? tu
Og?aszam bunt!

B?d? robi? to co chce!
O tym mówi? o czym wiem!
D?u?ej nie chc? nic ukrywa?
To nie ?atwe dzi? ju? wiem!
Ale widz? w?asny cel!
Teraz nic mnie nie zatrzyma!

Zawsze jest jaki? sens
Tego co dzieje si?
Naucz lito?ci z ?ez
Teraz o tym wiem
Ju? o tym wiem!

B?d? robi? to co chce!
O tym mówi? o czym wiem!
D?u?ej nie chc? nic ukrywa?
To nie ?atwe dzi? ju? wiem!
Ale widz? w?asny cel!
Teraz nic mnie nie zatrzyma!