Sk?ama?am, sk?ama?am 
Z palca wyssa?am
Sk?ama?am, ot tak, ca?kiem niewinnie
By? chwil? by? mój, by? tylko by? przy mnie

Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy si?
Co prawd?, co prawd?, a co k?amstwem jest

I nim cokolwiek teraz Ci powiem
Najpewniej znowu zmy?li?am to sobie

Bezczelnie znów kr?c?
Skruszona nie jestem, he heh

O nie, w ogóle nie czuj? si? winna, och
Nie by?abym sob? gdy by?abym inna
Nie by?abym sob?...
Nie by?a bym?

Nie dowiesz, nie dowiesz nigdy si?
Co prawd?, co prawd?, a co k?amstwem jest
Ju? sama w swych k?amstwach gubi? si?

Nie licz? si? z nikim
Niczego nie wstydz?, och, oach

(Sk?ama?am, skama?am)

K?amstw, k?amstw, k?amstw
K?amstw, kto k?amstw raz nauczony jest
Ten k?amstwem, k?amstwem ma ska?on? krew
Na k?amstwie swoje ?ycie budowa? chce, och, och
Swoje ?ycie budowa? chce

Sk?ama?am...



Pewien bardzo m?dry cz?owiek

powiedzia? kiedys ?e
mo?e si? rozst?pi? morze
je?li kto? w to uwierzyc chce

zobaczysz jak
noc stanie si? dniem
je?li dasz przekona? si?

najpi?kniejsze na ziemi jest niebo
to nad nami i to w ?rodku nas
najpi?kniejsze na ziemi jest niebo
w ka?dej chwili mo?e si? sta?.

czasem trudno jest uwierzy?
?? cud mo?liwy jest
jeszcze dzi? go mo?esz przezy?
bo cudem jest ka?dy nowy dzie?

zobaczysz jak
wszystko zmieni sie
je?li dzi?
uwierzysz ?e